W skrócie
- W Polsce mleczaj kamforowy jest mało popularny, choć w Wielkiej Brytanii, Kalifornii i Chinach często pojawia się w kuchni.
- Mleczaj kamforowy występuje w polskich lasach dość powszechnie, ale rzadko jest zbierany ze względu na wygląd, zapach świeżych owocników i niewielkie rozmiary.
- Wysuszony mleczaj kamforowy znajduje zastosowanie jako przyprawa, zwłaszcza do zup, sosów, farszów oraz słodkich wypieków.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mleczaj kamforowy w polskich lasach
Mleczaj kamforowy (Lactarius camphoratus) należy do rodziny grzybów gołąbkowatych (Russulaceae). W Polsce występuje dość powszechnie, a mimo to rzadko trafia do koszyków grzybiarzy. Dzieje się tak za sprawą jego dość niewielkich rozmiarów i koloru, przez które łatwo znika w ściółce. Drugą kwestią jest jego niska popularność w naszym kraju, choć regularnie pojawia się w lasach liściastych, iglastych i mieszanych. Warto go szukać w pobliżu sosen, buków i świerków, ponieważ tworzy z nimi mikoryzę. Owocniki pojawiają się od lata do późnej jesieni.
Kapelusz mleczaja kamforowego ma zwykle od 3 do 7 centymetrów średnicy i barwę brązowoczerwoną lub ciemnopomarańczową, a przy tym jest suchy i matowy. Charakterystyczne jest delikatne zagłębienie wokół centralnego garbka. Kolejną wyraźną cechą ułatwiającą rozpoznanie jest wodniste, białe mleczko, które pojawia się po uszkodzeniu blaszek.
Przeczytaj też: Grzyb Barbie rośnie koło maślaków. Jest prawdziwym leśnym rarytasem
Jeśli znajdziesz mleczaja kamforowego podczas spaceru, koniecznie zwróć uwagę na jego zapach. Aromat świeżych owocników może być dla niektórych osób odpychający, ale nie warto się zrażać. Po wysuszeniu jego profil zapachowy staje się znacznie bardziej złożony i łagodnieje. Zaczyna przy tym przypominać aromat żywicy, przypraw korzennych, cykorii czy lubczyka.
Czy mleczaj kamforowy jest jadalny?
Tu pojawia się ciekawa rzecz. Mleczaj kamforowy jest jadalny, ale jego walory smakowe bywają oceniane dość słabo. Nie jest to grzyb, którego można potraktować jako głównego bohatera dania, ale jednocześnie nie oznacza to, że nie ma zastosowania w kuchni. W końcu w wielu krajach, szczególnie w Wielkiej Brytanii, kucharze bardzo go sobie cenią, a sekret tkwi w jego aromacie. Szczypta wysuszonego mleczaja kamforowego to doskonała przyprawa do wielu potraw.
Podczas zbiorów trzeba zachować ostrożność, by nie pomylić mleczaja kamforowego z innym gatunkiem grzyba niejadalnego lub trującego. Sam smak czy zapach nie jest wystarczający, by poprawnie zidentyfikować grzyba. W razie jakichkolwiek wątpliwości bezpieczniej jest zrezygnować ze zbioru.
Najważniejsze jest, żeby nie traktować mleczaja kamforowego jako grzyba "samodzielnego", którego można np. usmażyć i podać z jajkiem. To gatunek oferujący niepowtarzalny aromat i właśnie tę cechę warto wykorzystać poprzez wysuszenie, a następnie rozdrobnienie owocników. Po takim przygotowaniu wystarczy dodawać niewielką ilość proszku do wybranych dań lub aromatyzowanych napojów. Polecany jest w szczególności do zup, sosów, farszów, dań z kaszą i duszonych warzyw.
W krajach anglosaskich oraz w Kalifornii i Chinach zyskuje dużą popularność ze względu na swój specyficzny, korzenno-klonowy zapach, który ujawnia się po wysuszeniu owocników. Bywa wykorzystywany jako zamiennik curry, ale też rozrabiany z gorącym mlekiem i używany do aromatyzowania syropu klonowego, lodów, wypieków i ciastek. To właśnie z powodu wykorzystania mleczaja kamforowego w cukiernictwie jego angielska nazwa brzmi "candy cap".
Źródła: ciekawiodzawsze.pl, ekologia.pl, pysznosci.pl


