Spis treści:
- Płetwal błękitny - charakterystyka gatunku
- Największe zwierzę na Ziemi - jakie ma rozmiary?
- Gdzie można zobaczyć płetwala błękitnego?
Płetwal błękitny - charakterystyka gatunku
Płetwal błękitny to ogromny ssak morski z rzędu waleni, zaliczany do fiszbinowców, który zamiast zębów ma w pysku elastyczne płytki przypominające frędzle, służące do filtrowania wody morskiej. Dzięki nim z jednego haustu wody potrafi odcedzić mnóstwo maleńkich stworzeń, przede wszystkim kryla, stanowiącego podstawę jego diety. Dorosły osobnik może zjadać nawet kilka ton takiego pokarmu dziennie, co przekłada się na dziesiątki milionów kalorii. Warto pamiętać, że młode płetwala błękitnego po narodzinach ważą już około dwóch ton i w pierwszych tygodniach życia codziennie znacząco przybierają na wadze, wypijając dziennie ponad sto litrów bardzo tłustego mleka. Wysoka kaloryczność i zawartość tłuszczu sprawiają, że młode w krótkim czasie osiąga rozmiary, które trudno sobie wyobrazić, patrząc z perspektywy człowieka. Jak wygląda płetwal błękitny?
Ssak ten ma wydłużone, wrzecionowate ciało, zakończone potężną płetwą ogonową z charakterystycznym wcięciem pośrodku. Na grzbiecie, w tylnej części ciała, widoczna jest niewielka płetwa, która pomaga stabilizować zwierzę podczas pływania. Na powierzchni najłatwiej dostrzec dwa otwory nosowe na szczycie głowy - kiedy wieloryb wynurza się, gwałtownie wydmuchuje z nich powietrze, tworząc wysoki słup pary wodnej. Choć wygląd płetwala kojarzy się z powolnym olbrzymem, jego organizm jest bardzo sprawnie przystosowany do życia w wodzie, ponieważ jego gruba, nawet kilkudziesięciocentymetrowa warstwa tłuszczu chroni przed wychłodzeniem i gromadzi zapasy energii na długie wędrówki. Dorosłe osobniki dożywają zwykle 80-90 lat, a najstarsze znane z badań naukowych wieloryby tego gatunku mogły mieć ponad 100 lat.
Płetwale błękitne większość czasu spędzają samotnie lub w niewielkich, kilkoosobowych grupach. Wędrują sezonowo: w cieplejszych wodach dochodzi do rozrodu i narodzin młodych, a w chłodniejszych, bogatych w plankton rejonach oceanu intensywnie żerują. Niezwykłą cechą gatunku jest też wyjątkowo głośny "głos". Dźwięki wydawane przez płetwale osiągają około 190 decybeli, czyli są głośniejsze niż startujący samolot odrzutowy. Dzięki bardzo niskiej częstotliwości mogą rozchodzić się na setki kilometrów, umożliwiając komunikację między odległymi osobnikami.
Zobacz również: Jadowity ślimak wygląda jak pamiątka z wakacji. Lepiej go nie dotykać
Największe zwierzę na Ziemi - jakie ma rozmiary?
Płetwal błękitny jest obecnie uznawany za największe zwierzę, jakie kiedykolwiek żyło na Ziemi. Nawet największe dinozaury ustępują mu rozmiarami. Dorosłe wieloryby tego gatunku mogą osiągać około 30 metrów długości, a ich masa sięga przeciętnie 150-160 ton. Zdarzały się jednak osobniki jeszcze cięższe, zbliżające się do 190 ton.
Skalę tych liczb dobrze oddaje porównanie z człowiekiem czy lądowymi ssakami. Jeden płetwal błękitny może ważyć tyle, co kilkadziesiąt dużych słoni. Poszczególne narządy także biją rekordy: język ma masę kilku ton, a serce dorosłego wieloryba osiąga rozmiar zbliżony do małego samochodu osobowego i waży tyle, co spory motocykl. Dla kontrastu, mózg tego giganta waży jedynie kilka kilogramów, co w relacji do całej masy ciała jest niewielką wartością.
Mimo ogromu ciała płetwal błękitny nie jest szybko pływającym drapieżnikiem. W normalnym tempie porusza się spokojnie, a w razie potrzeby potrafi przyspieszyć do ok. 20 km/h. Jako ssak musi regularnie wynurzać się po powietrze, ale na jednym wdechu utrzymuje się pod wodą nawet około 20 minut. Co ciekawe, przełyk płetwala jest stosunkowo wąski - tak zaprojektowany organizm idealnie radzi sobie z łowieniem drobnych stworzeń, ale nie jest w stanie połknąć dużej ofiary, w tym człowieka.
Gdzie można zobaczyć płetwala błękitnego?
Płetwale błękitne zamieszkują wszystkie oceany świata: Atlantycki, Spokojny, Indyjski oraz Południowy. Zdecydowanie liczniejsze populacje występują na półkuli południowej, gdzie rozległe, chłodniejsze akweny są bogate w plankton i kryl. Z kolei rejony okołorównikowe, z cieplejszą wodą i innymi warunkami pokarmowymi, omijane są przez ten gatunek. Dawniej płetwali było znacznie więcej, ale intensywne połowy w XIX i pierwszej połowie XX wieku doprowadziły do drastycznego spadku ich liczebności.
Dopiero w latach 60. XX wieku wprowadzono całkowity zakaz ich odławiania, a obecnie szacuje się, że na świecie żyje zaledwie od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy osobników. Gatunek figuruje na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody jako krytycznie zagrożony. Dziś największym problemem nie są już polowania, lecz hałas generowany przez człowieka, zanieczyszczenie wód oraz kolizje ze statkami.
Miłośnicy przyrody najczęściej oglądają te zwierzęta podczas specjalnych rejsów obserwacyjnych na otwartych wodach oceanicznych. W wielu rejonach świata takie wyprawy są organizowane z poszanowaniem zasad ochrony przyrody, co minimalizuje stres zwierząt. Z bezpiecznej odległości można wtedy zobaczyć potężny ogon wynurzający się przed zanurzeniem czy charakterystyczny słup wody powstający przy wydechu. To doświadczenie pomaga lepiej zrozumieć skalę i delikatność życia w oceanach. Czy płetwal błękitny żyje w Bałtyku?
Szczególnie ciekawy jest wątek obecności płetwala błękitnego w Morzu Bałtyckim. Na stałe żyje tu tylko jeden gatunek waleni - morświn zwyczajny. Od czasu do czasu w chłodnych wodach Bałtyku pojawiają się jednak także inne duże wieloryby, między innymi humbaki i finwale, notowane również w polskiej strefie morza. Płetwal błękitny był w Bałtyku obserwowany kilkakrotnie, m.in. w latach 1865, 1931 i 1936, głównie w rejonie cieśnin duńskich. Do tej pory nie odnotowano jego obecności przy polskim wybrzeżu, dlatego zobaczenie go w naturze z plaży nad Bałtykiem pozostaje bardzo mało prawdopodobne.
W Polsce można natomiast spotkać płetwala błękitnego w nieco innej formie. W jednym z muzeów przyrodniczych znajduje się szkielet osobnika o długości około 14,5 metra. Taka ekspozycja pozwala z bliska przyjrzeć się budowie czaszki, kręgosłupa czy potężnych żeber i uświadomić sobie, z jak imponującym organizmem mamy do czynienia. To dobry sposób, by lepiej poznać największe zwierzę na Ziemi i zrozumieć, dlaczego ochrona morskich ekosystemów jest tak ważna także z perspektywy mieszkańców kraju nad Bałtykiem.
Źródło: ciekawiodzawsze.pl, bryk.pl.


