Spis treści:
- Skąd się wzięły muflony w Karkonoszach?
- Gdzie można spotkać muflony w Polsce?
- Ciekawostki o muflonach
Muflony należą do tych górskich zwierząt, o których częściej się słyszy, niż widzi na szlaku. Choć wciąż żyją w Karkonoszach, zaliczają się do rzadkich ssaków kopytnych, a ich obecność przypomina o czasach, gdy wprowadzano obce gatunki głównie z myślą o polowaniach, a nie o ochronie ekosystemów. Żeby zrozumieć, dlaczego spotkanie muflona stało się tak wyjątkowe, warto cofnąć się do początków ich historii w Sudetach i spojrzeć szerzej na ich rolę w polskich górach.
Skąd się wzięły muflony w Karkonoszach?
Muflon europejski jest uważany za dzikiego przodka owcy domowej. Naturalnie pochodzi z Sardynii, Korsyki oraz Cypru. Gdy na przełomie XVIII i XIX wieku jego populacja na wyspach zaczęła się kurczyć, część zwierząt przewieziono w okolice Wiednia, a później do górskich rewirów Czech, Niemiec i Słowacji. Stamtąd, na początku XX wieku, muflony sprowadzono w Sudety, w tym w Karkonosze, jako nową atrakcję modnych wtedy polowań. Przez dziesięciolecia stado było w dobrej kondycji, a muflony traktowano raczej jako "urozmaicenie" fauny niż element pierwotnego ekosystemu. W tym samym czasie w Karkonoszach następowały głębokie zmiany środowiskowe. Gwałtowne zanieczyszczenie powietrza i masowe zamieranie świerczyn w drugiej połowie XX wieku doprowadziły do tzw. klęski ekologicznej, a później do długotrwałej odbudowy lasów. Na tym tle wprowadzony muflon zaczął być postrzegany coraz bardziej przez pryzmat jego wpływu na roślinność i konkurencję z rodzimymi gatunkami. Dziś, choć wciąż występuje w Karkonoszach i nie tylko, stanowi jedynie niewielką część tutejszej fauny - dlatego możliwość zobaczenia go w naturalnym środowisku jest tak wyjątkowa.
Gdzie można spotkać muflony w Polsce?
Wbrew wrażeniu, że muflony "zniknęły", współczesne dane wskazują, że w skali całego kraju ich populacja raczej rośnie. Nadal są jednak gatunkiem rzadkim. Zestawienia występowania pokazują, że najłatwiej spotkać je w polskich górach: w Karkonoszach oraz w Górach Świętokrzyskich, Sowich, Bardzkich i Złotych. Były widywane dość często w okolicy Dusznik-Zdrój, Łężyc i Polanicy-Zdrój i do dziś zdarzają się informacje w serwisach społecznościowych o spotkaniach z muflonem w tym rejonie.
Od kilku lat obserwuje się też obecność muflonów na Pogórzu Wałbrzyskim i w niektórych częściach Wielkopolski, gdzie potrafią wyrządzać szkody w uprawach. Muflony preferują tereny górzyste i pogórza, z mozaiką lasów, łak i skalistych zboczy. W naturalnym środowisku radzą sobie znakomicie nawet na wysokości powyżej 2000 m n.p.m., w Polsce najczęściej wybierają strefę regla dolnego i górnego, a więc okolice granicy lasu i bardziej otwartych terenów. W Karkonoszach sprzyjają im łagodniejsze, nasłonecznione stoki oraz okolice łąk widokowych, choć trzeba pamiętać, że są bardzo czujne i zwykle wyczuwają turystów dużo wcześniej, niż ci zdążą je zauważyć. Dlatego spotkanie muflona w naturze jest bardzo trudne.
Sporo kontrowersji budzi kwestia statusu prawnego muflonów. Muflon jest w Polsce gatunkiem obcym, ale niezakwalifikowanym jako inwazyjny. Jednocześnie figuruje w prawie łowieckim jako zwierzyna, na którą można polować od października do lutego. W praktyce oznacza to, że zwierzę wolno wprowadzać na nowe tereny, choć przepisy o ochronie przyrody co do zasady zakazują introdukcji gatunków obcych. Dodatkowo szkody wyrządzane przez muflony w uprawach nie są objęte systemem odszkodowań, co rodzi napięcia między rolnikami a gospodarką łowiecką. Coraz częściej mówi się więc o potrzebie doprecyzowania zasad ochrony i kontroli tego gatunku.
Dla turysty najważniejsze jest jednak, by obserwować muflony z szacunkiem. W górach oznacza to nie zbaczanie ze szlaków turystycznych, zachowanie dystansu, ciszy i korzystanie z lornetki zamiast podchodzenia bliżej podczas obserwacji. Dzięki temu każde spotkanie z tymi dzikimi owcami nie wiąże się dla nich ze stresem i nie zmusza do niepotrzebnej ucieczki.
Ciekawostki o muflonach
Muflon budową przypomina owcę, ale zachowuje wiele cech dzikiego górskiego zwierzęcia. Dorosłe osobniki osiągają długość około 100-130 cm i masę do 50 kg, w zależności od płci. Ich sierść zmienia barwę w ciągu roku: zimą jest ciemniejsza, z czarnym nalotem, natomiast latem przybiera ceglastobrązowy odcień. Charakterystyczne dla samców jest jasne "siodło" po bokach tułowia, dzięki któremu łatwiej je odróżnić w stadzie.
Najbardziej rozpoznawalnym elementem sylwetki są jednak rogi tryków. Skręcają się one w kształt półksiężyca, z czasem zawijając się w niemal zamkniętą spiralę, i - w przeciwieństwie do poroża jeleniowatych - nie są co roku zrzucane. To sprawia, że u starszych samców stają się bardzo ciężkie, a w czasie godowych walk mogą prowadzić do groźnych urazów, a nawet zaplątania się rywali. Samice nie mają rogów, za to potrafią donośnie beczeć i znakomicie radzą sobie na stromych, kamienistych zboczach.
Średnia długość życia muflona w naturze to około 15 lat, w warunkach hodowlanych mogą dożyć nawet 22 lat. Ciekawym wątkiem związanym z tym gatunkiem jest również klonowanie muflona europejskiego. Badacze z Polski i Włoch, we współpracy z ośrodkiem w Edynburgu, przeprowadzili eksperyment polegający na wykorzystaniu materiału genetycznego martwej samicy muflona. DNA pobrane z komórek pęcherzyka jajnikowego wprowadzono do komórki jajowej owcy domowej pozbawionej własnego jądra, a powstały zarodek wszczepiono do macicy owcy - matki zastępczej. Urodzone młode miało materiał genetyczny identyczny z dawczynią i nie zawierało DNA owcy, co pokazało, że inżynieria genetyczna może w przyszłości wspierać ochronę ginących gatunków, choć nie zastąpi tradycyjnej ochrony siedlisk.
Na tle karkonoskiej fauny muflon wciąż pozostaje szczególnym przybyszem: nie jest reliktem polodowcowym jak niektóre ślimaki i bezkręgowce, nie ma też tak dużej populacji, jak jelenie czy sarny. Opisy przyrodnicze Karkonoszy i Parku Narodowego podkreślają, że wśród około kilkudziesięciu gatunków ssaków zamieszkujących to pasmo właśnie muflon wymieniany jest jako zwierzę "nietypowe" dla regionu, utrzymywane od stu lat i budzące żywe zainteresowanie odwiedzających. Dlatego spotkanie go na górskiej ścieżce to nie tylko przyrodnicza ciekawostka, ale również okazja, by zastanowić się, jak mądrze łączyć fascynację dzikimi zwierzętami z odpowiedzialnością za kształt naszych górskich ekosystemów.
Przeczytaj także: Czy w Tatrach jest dużo niedźwiedzi? Badacze nie mają wątpliwości
Źródła: ciekawiodzawsze.pl, bryk.pl, hub.pl, kpnmab.pl


