Spis treści:
- Jerzyki uciekają z gniazd, chociaż nie potrafią latać
- Fale upałów są dramatem dla jerzyków
- Czy jerzyki są pożyteczne?
- Co zrobić, gdy znajdzie się jerzyka?
Jerzyki uciekają z gniazd, chociaż nie potrafią latać
Fale upałów coraz częściej przynoszą temperatury znacząco przekraczające 30°C, a wystawione na działanie promieni słonecznych elewacje budynków osiągają znacznie wyższe wartości. Odczuwają to szczególnie jerzyki gniazdujące pod parapetami i dachami oraz w sztucznie przygotowanych budkach lęgowych. W takim miejscach temperatura potrafi wzrosnąć do poziomu zagrażającego życiu pisklaków.
Gdy młode jerzyki są gotowe do lotu, wyskakują z gniazda i rozpoczynają samodzielne życie. Problem w tym, że podczas fal upałów pisklęta opuszczają gniazda znacznie wcześniej, gdy jeszcze nie potrafią latać. Jest to ich reakcja na skrajny stres cieplny, bo przetrwanie w rozgrzanym gnieździe jest niemal niemożliwe. Dlatego instynktownie próbują ratować się ucieczką, co również jest dla nich niebezpieczne. Ostatecznie znajdują się między młotem a kowadłem podczas każdego gorętszego okresu.
Fale upałów są dramatem dla jerzyków
W Polsce do ośrodków rehabilitacji zwierząt trafiają dziesiątki młodych jerzyków znalezionych na chodnikach i ulicach. Wiele z nich jest odwodnionych i skrajnie zmęczonych, a część ma obrażenia odniesione w wyniku upadku z gniazda.
Jerzyki są ptakami silnie związanymi z zabudową miejską. Chociaż pierwotnie gnieździły się w dziuplach drzew, to obecnie niemal cała ich populacja przeniosła się do miast. Chociaż to doskonała ochrona przed drapieżnikami, to w trakcie upałów staje się pułapką. Warto pamiętać, że z biegiem lat nie tylko rosną średnie temperatury, ale też częściej występują długotrwałe fale gorąca. Oznacza to, że sytuacja jerzyków może pogarszać się z każdym kolejnym rokiem.
Czy jerzyki są pożyteczne?
Jerzyki są jednymi z najbardziej pożytecznych ptaków występujących w polskich miastach. Żywią się niemal wyłącznie owadami, w tym komarami. Jeden osobnik jest w stanie zjeść nawet ponad 20 tysięcy owadów w ciągu zaledwie jednego dnia. Tym samym jerzyki znacząco ograniczają liczebność uciążliwych owadów w miastach. Popularne jest przy tym tworzenie gwiazd specjalnie dla tych ptaków, by zachęcić je do gniazdowania w różnych częściach miasta.
Co niezwykle istotne, jerzyki prawie całe życie spędzają w powietrzu. W trakcie lotu odpoczywają, śpią, jedzą i piją, a kontakt z podłożem ograniczają głównie do okresu lęgowego. Młody osobnik, który jeszcze nie umie latać i przedwcześnie opuści gniazdo, praktycznie nie ma szans, żeby przetrwać bez pomocy człowieka. To jeden z tych gatunków ptaków, którego lepiej nie zostawiać z myślą, że rodzice go uratują. Ptaki jak kosy, sikorki czy sowy przechodzą fazę podlota, czyli opuszczają gniazdo, zanim nauczą się latać. W tym czasie chodzą po trawnikach i przysiadają na niższych gałęziach i nieustannie są karmione przez rodziców. Jerzyki, jako jedyne ptaki, nie przechodzą tego etapu, a więc po wypadnięciu z gniazda są całkowicie bezradne.
Co zrobić, gdy znajdzie się jerzyka?
Młody jerzyk znaleziony na ziemi zwykle potrzebuje pomocy człowieka, ale należy rozsądnie do tego podejść. Nie wolno ptaka zmuszać do lotu ani podrzucać, ponieważ może w ten sposób doznać dodatkowych obrażeń. Najlepszym rozwiązaniem jest umieszczenie jerzyka w kartonowym pudełku z otworami zapewniającymi dostęp do powietrza i przeniesienie w zacienione miejsce. Można nałożyć kilka kropli wody na dziób lub w pobliżu otworów nosowych. Nie powinno się natomiast karmić znalezionych jerzyków, ponieważ proces ten wygląda inaczej niż u większości ptaków i wymaga odpowiednich umiejętności. Następnie trzeba skontaktować się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji zwierząt lub strażą miejską, która wskaże odpowiednią placówkę.
Źródła: ciekawiodzawsze.pl, radiobielsko.pl, bocian.org.pl


