Spis treści:
- Co to jest kotożbik?
- Dlaczego kotożbik zagraża polskim lasom?
- Czy kotożbik jest niebezpieczny dla człowieka?
- Jak odróżnić kotożbika od żbika?
Co to jest kotożbik?
Kotożbik to potoczne określenie hybrydy powstałej w wyniku skrzyżowania europejskiego żbika (Felis silvestris) z kotem domowym (Felis catus). Oba gatunki należą do tego samego rodzaju i są ze sobą blisko spokrewnione, przez co mogą się krzyżować i wydawać potomstwo. Takie zjawisko jest poważnym problemem związanym z ochroną bioróżnorodności. Populacja żbików w Polsce jest nieliczna, a ich łączenie się z kotami stanowi poważną trudność w ochronie gatunku.
Dlaczego kotożbik zagraża polskim lasom?
Największym problemem jest proces określany jako zanieczyszczenie genetyczne. Kiedy dochodzi do krzyżowania się żbików z kotami domowymi, stopniowo zanikają charakterystyczne cechy dzikiej populacji Felis silvestris. Żbik europejski należy do rodzimych gatunków polskiej fauny i jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Ponieważ jego liczebność jest niewielka, to nawet pojedyncze przypadki krzyżowania się z kotem domowym mogą mieć negatywne skutki dla całej populacji dzikich drapieżników.
Hybrydy są doskonale przystosowane do życia, ponieważ łączą cechy żbika i kota domowego. Oznacza to, że radzą sobie w środowisku naturalnym, są silne, a przy tym wykazują mniejszy lęk przed ludźmi. O ile żbik zawsze ucieka i unika kontaktu z człowiekiem, to hybryda może czuć się swobodniej.
Drugą kwestią jest roznoszenie chorób i pasożytów, na które koty są szczepione, a żbiki nie wykształciły odpowiedniej odporności. Kontakt żbika z kotem domowym może ostatecznie źle się skończyć dla obu osobników. Jeśli jednak uda się im skrzyżować i wydać potomstwo, to będzie ono odporniejsze niż poprzednie pokolenie. Jednocześnie każde kolejne pokolenie kotożbików będzie stanowić narastające zagrożenie dla żbików.
Czy kotożbik jest niebezpieczny dla człowieka?
Kotożbiki wykazują cechy żbika i kota domowego. Są mniej płochliwe niż dzikie koty, przy zachowaniu znakomitych zdolności łowieckich. Człowieka starają się unikać i najczęściej schodzą mu z drogi. Istnieją jednak wyjątki, co potwierdza przypadek z 2023 roku. To właśnie wtedy w gminie Dobra koło Limanowej mężczyzna został zaatakowany na własnej posesji przez agresywną hybrydę żbika i kota domowego. Zaobserwowanie prawdziwego żbika w pobliżu zabudowań jest niemal niemożliwe, bo te drapieżniki są niezwykle skryte i chowają się przed ludźmi.
Na te zwierzęta czyha wiele niebezpieczeństw, od psów, przez samochody, aż po koty domowe. To z kolei prowadzi do wniosku, że przyszłość jednego z najrzadszych polskich drapieżników zależy nie tylko od naukowców, ale też od właścicieli kotów. Zadbanie o to, by nie wypuszczać pupili z domu, znacząco pomaga dzikim zwierzętom. Nie tylko żbikom, ale też różnym gatunkom ptaków i gryzoni. W końcu koty domowe są jednymi z najskuteczniejszych drapieżników w środowisku przekształconym przez człowieka. Nawet zadbany i dobrze karmiony kot wykazuje silny instynkt łowiecki, który jest niezależny od tego, czy zwierzę odczuwa głód.
Jak odróżnić kotożbika od żbika?
Odróżnienie kota domowego od żbika bywa trudne. Gdy do tego dochodzi kotożbik, sytuacja mocno się komplikuje, bo może on wykazywać część cech charakterystycznych dla dzikiego drapieżnika. Identyfikacja gatunku na podstawie samej obserwacji często jest niemożliwa, więc coraz większą rolę odgrywają badania genetyczne. Dopiero analiza DNA zwierzęcia pozwala określić jego pulę genetyczną, na podstawie której wiadomo, czy jest to żbik, czy jego krzyżówka z kotem domowym.
Źródła: ciekawiodzawsze.pl, biologiaiochronaprzyrody.blogi.pl, kobieta.interia.pl


