Spis treści:
- Góry Jastrzębie - zapomniane pasmo Sudetów, gdzie wciąż można być samemu
- Jak wygląda trasa na Jański Wierch? Pętla z Okrzeszyna krok po kroku
- 22 kilometry przez Sudety - najdłuższa trasa w Górach Jastrzębich
Góry Jastrzębie - zapomniane pasmo Sudetów, gdzie wciąż można być samemu
Choć na mapie Góry Jastrzębie wyglądają niepozornie, w terenie zaskakują stromymi zboczami, głębokimi dolinami i licznymi ostańcami skalnymi. Wysokości są tu umiarkowane, ale podejścia potrafią być naprawdę konkretne. W zamian szybko pojawiają się widoki na Karkonosze ze Śnieżką, Góry Krucze oraz Zawory. Po polskiej stronie najważniejszym wierzchołkiem jest Jański Wierch, przez który biegnie granica państwowa. W krajobrazie łatwo dostrzec ślady dawnego górnictwa, a więc zarastające kamieniołomy, hałdy czy leśne drogi prowadzące do dawno nieczynnych już szybów. To właśnie one nadają wędrówkom surowego, nieco zapomnianego już klimatu.
Na wycieczkę najlepiej wyruszyć z Okrzeszyna - niewielkiej przygranicznej wsi położonej w tak zwanym worku okrzeszyńskim. Miejscowość ma swój niepowtarzalny charakter. Stare zabudowania, opuszczony kościół i położenie pomiędzy kilkoma pasmami sprawiają, że już sam spacer po okolicy daje poczucie "końca świata". Nawet w sezonie próżno tu szukać tłumów, dzięki czemu to dobre miejsce dla osób szukających ciszy, szerokich panoram i niespiesznego górskiego rytmu.
Najlepsza pora na odwiedziny Gór Jastrzębich to wiosna, lato i jesień. Każda z nich nadaje temu miejscu zupełnie inny charakter. Wiosną soczysta zieleń lasu kontrastuje z szarością skał, latem przyjemny cień drzew skutecznie łagodzi upał, a jesienią barwne liście dodają szlakom wyjątkowego uroku. Warto pamiętać, że w okolicy nie ma zbyt wielu schronisk, dlatego na trasę dobrze zabrać termos, zapas wody i coś do jedzenia.
Przeczytaj także: Gdzie w Tatrach można wejść z psem? Oto lista dozwolonych tras
Jak wygląda trasa na Jański Wierch? Pętla z Okrzeszyna krok po kroku
Krótsza pętla z Okrzeszyna to świetny wybór na pierwsze spotkanie z tym pasmem. Ma około 7,5 km długości, zajmuje mniej więcej 2,5-3 godziny marszu i jest odpowiednia dla osób o przeciętnej kondycji. Podejścia nie są przesadnie długie, ale potrafią dać satysfakcję, a nagrodą są rozległe widoki z Jańskiego Wierchu i malownicza grań usiana punktami widokowymi.
Wędrówkę najlepiej zacząć w centrum wsi, skąd wychodzi ścieżka w kierunku granicy. Pierwszy odcinek prowadzi polną drogą i pozwala powoli "wejść w rytm" wycieczki. Po chwili trasa dociera do słupków granicznych - w tym miejscu polski szlak się kończy, a dalej wędrówka biegnie już po stronie czeskiej, zielonym szlakiem będącym częścią popularnej trasy "Stezka Českem". Po niedługim marszu zielony szlak łączy się ze szlakiem żółtym prowadzącym z wioski Bernartice, który wyprowadza ostatecznie na szczyt Jańskiego Wierchu.
Tuż pod wierzchołkiem teren się otwiera, a pomiędzy skałkami czekają naturalne "ławki" z widokiem. To dobre miejsce, by chwilę odpocząć, zjeść kanapkę i rozejrzeć się po horyzoncie. Przy dobrej pogodzie widać stąd między innymi grzbiet Karkonoszy. Dalszy odcinek prowadzi grzbietem Gór Jastrzębich, gdzie na ścieżce pojawiają się pojedyncze ostańce skalne, w tym charakterystyczny blok z niewielką jaskinią. Trasa jest urozmaicona, ale nie wymaga specjalnego doświadczenia.
Wkrótce szlak dociera do miejsca znanego jako Krausova vyhlídka, gdzie stoi wiata turystyczna i przygotowany punkt widokowy. Od tego miejsca ścieżka zaczyna wyraźniej tracić wysokość, a stromsze zejście sprowadza do rozwidlenia dróg - żółty szlak kieruje się do czeskiej wsi Petříkovice, a zielony prowadzi w stronę przejścia granicznego. Wybierając wariant przez przejście, po pewnym czasie można odbić na polski, zielono znakowany szlak, który doprowadza z powrotem do szosy w Okrzeszynie, zamykając wygodną, logiczną pętlę.
Na tę trasę warto koniecznie zabrać mapę lub aplikację z mapą offline - oznakowanie jest poprawne, ale w gęstszym lesie łatwo przeoczyć skręt. Należy także zadbać o prowiant, ponieważ na pętli nie ma żadnego schroniska.
22 kilometry przez Sudety - najdłuższa trasa w Górach Jastrzębich
Jeśli masz cały dzień i lubisz dłuższe wycieczki, warto rozważyć drugą propozycję - pętlę z Okrzeszyna przez Góry Jastrzębie i Zawory. To już wyprawa na 7-9 godzin, licząca około 22,5 km, ale w zamian pokazuje różne oblicza Sudetów Środkowych, od widokowych łąk po skaliste grzbiety.
Na początku trasa prowadzi łagodnym odcinkiem spacerowym w stronę granicy - po drodze mija się potok i szkółkę leśną, a stopniowo otwiera się tzw. "worek okrzeszyński" z widokiem na otaczające pasma. Podejście na Bijakową bywa porośnięte roślinnością, dlatego wielu piechurów korzysta z biegnącej równolegle łąki po stronie czeskiej. Ze szczytu dobrze widać grzbiet Jańskiego Wierchu i kolejne fragmenty trasy.
Kolejny etap prowadzi w stronę Zaworów. Tutaj podejście wyraźnie się wzmaga, a wśród drzew zaczynają pojawiać się skały przywodzące na myśl miniaturowe formacje z Gór Stołowych. Po osiągnięciu grzbietu ścieżka wiedzie już pomiędzy fantazyjnymi ostańcami skalnymi, co nadaje tej części wycieczki wyjątkowego charakteru. Po krótkim odcinku szlak wyprowadza na szosę w kierunku Adrszpachu, którą tylko się przecina, by znów zniknąć w lesie.
Środkowy fragment trasy to spokojny marsz leśnymi duktami. Monotonię przełamują pojedyncze przecinki z widokiem na Czerną Horę. Potem szlak prowadzi do stacji kolejowej w Radwanicach. Po przejściu przez wieś niebieskim szlakiem dociera się do zbiornika przeciwpowodziowego, przy którym trasa skręca w lewo i rozpoczyna dłuższe podejście do tzw. Pańskiej Drogi.
Od tego miejsca zaczyna się jeden z najciekawszych odcinków wyprawy. Zielony szlak prowadzi w kierunku Žaltmana, najwyższego szczytu Gór Jastrzębich. Na wierzchołku stoi wieża widokowa, z której rozpościera się szeroka panorama Karkonoszy, Gór Kruczych, Zaworów i wielu innych pasm.
Dalsza droga biegnie wzdłuż linii dawnych czechosłowackich bunkrów, schodząc w kierunku niewielkiej osady ze schroniskiem, skąd rozciągają się piękne widoki na okoliczne góry. Szlak mija również nową wieżę widokową i bunkier "Na Pagórku", po czym długim zejściem prowadzi na rozległe łąki nad Pietrzykowicami.
Ostatni odcinek zamyka pętlę. Od stacji kolejowej trasa schodzi do szosy, a po około 250 metrach pojawia się żółty szlak, który obchodzi ostatnie skałki Jańskiego Wierchu i sprowadza z powrotem w stronę granicy oraz Okrzeszyna. Po całym dniu wędrówki łatwo docenić, że mimo tak wielu atrakcji teren wciąż pozostaje mniej znany niż sąsiednie Karkonosze. To dobre miejsce, by na nowo polubić Sudety - bez kolejek, hałasu i pośpiechu.
Źródło: ciekawiodzawsze.pl, hub.pl


