Spis treści:
- Lago di Valvestino - zabytek skrywany pod wodą
- Historyczny zabytek zniknął pod wodą
Lago di Valvestino - zabytek skrywany pod wodą
Większość turystów odwiedzających okolice jeziora Garda kieruje się do znanych kurortów i malowniczych miasteczek, nie wiedząc, że zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej znajduje się miejsce o niezwykłym charakterze. Mowa o Lago di Valvestino, czyli sztucznym jeziorze położonym w górskiej dolinie w prowincji Brescia. Na pierwszy rzut oka zbiornik nie różni się od wielu innych alpejskich jezior, ale pod taflą wody skrywa się niezwykła historia. Gdy poziom jeziora znacząco spada, z wody wyłaniają się mury dawnej komory celnej.
Historia budynku sięga końca XIX wieku. To właśnie w tamtym czasie dolina Valvestino znajdowała się na pograniczu Królestwa Włoch i Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Przez ten teren prowadziła jedna z nielicznych dróg umożliwiających komunikację między okolicami jeziora Garda a górskimi miejscowościami. Komora celna pełniła ważną funkcję administracyjną, bo to właśnie tutaj kontrolowano podróżnych, przewożone towary oraz pobierano opłaty celne. Był to jeden z kluczowych punktów lokalnego szlaku handlowego.
Sytuacja zmieniła się dopiero po 1918 roku, kiedy w wyniku zmian granic cała okolica została włączona do Włoch, a dawna granica przestała istnieć. Budynek stracił swoje znaczenie i nie był już wykorzystywany.
Historyczny zabytek zniknął pod wodą
Kolejna wielka zmiana nastąpiła w latach 60. XX wieku. Zmianą tą była budowa zapory Ponte Cola na rzece Toscolano i utworzenie sztucznego zbiornika Lago di Valvestino. Woda zalała znaczną część dawnego krajobrazu, w tym zabudowania, sady i historyczną komorę celną. Od tamtej pory budynek przez większość czasu jest ukryty pod taflą wody, a widać go jedynie wtedy, gdy poziom jeziora się obniża. Najczęściej następuje to podczas długotrwałej suszy lub kontrolowanego opróżniania zbiornika, co zwykle wiąże się z pracami technicznymi.
Niestety nie istnieje konkretny termin, w którym można zobaczyć ruiny komory celnej, bo wszystko zależy od warunków atmosferycznych i poziomu wody w jeziorze. Kiedy jednak mury wyjrzą ponad taflę wody, najlepiej jest je obserwować z niewielkiej zatoczki przy drodze SP9 prowadzącej z Gargnano do doliny Valvestino. Nie ma potrzeby schodzenia nad sam brzeg, bo pozostałości budynku są doskonale widoczne z drogi. Każde pojawienie się ruin budzi duże emocje i przyciąga coraz więcej turystów, a zatoczka przy drodze SP9 staje się jednym z najważniejszych przystanków na trasie.
Pozostałości budynku nie są imponujące. Nie wyróżniają się wielkością ani architekturą. Jest to jednak materialny ślad po granicy, która zniknęła ponad 100 lat temu oraz przypomnienie o zmianach, które ukształtowały północne Włochy. Jednocześnie jest to wyraźny znak tego, jak wielki wpływ na krajobraz mogą mieć inwestycje hydrotechniczne. Ruiny rzadko wyłaniają się spod wody, ale to właśnie ta ulotność sprawia, że miejsce jest tak wyjątkowe.
Źródła: ciekawiodzawsze.pl, podroze.gazeta.pl, alltrails.com


