Spis treści:
- Gdzie zaczyna się Wąwóz Szopczański i jak tam dojechać?
- Co warto zobaczyć w Wąwozie Szopczańskim?
- Ile trwa wycieczka przez Wąwóz Szopczański i czy nadaje się dla dzieci?
Gdzie zaczyna się Wąwóz Szopczański i jak tam dojechać?
Punktem wyjścia wycieczki są Sromowce Niżne - niewielka miejscowość leżąca w samym sercu Pienin, skąd rozpoczyna się żółty szlak prowadzący w głąb wąwozu. Jest to także miejsce, w którym warto zostawić samochód, zanim wyruszy się w stronę gór.
Do wyboru są dwa parkingi, oddalone od siebie o niecałe 600 metrów. Pierwszy, bezpłatny, znajduje się nieco dalej od wejścia na szlak, drugi - płatny - leży bliżej, tuż przy samym starcie trasy.
Z parkingu szlak prowadzi początkowo asfaltową drogą, łagodnie pnącą się w górę. To odcinek liczący nieco ponad kilometr, podczas którego już po chwili marszu można dostrzec pierwsze widoki na charakterystyczny masyw Trzech Koron. Trasa mija po drodze schronisko PTTK, gdzie warto zatrzymać się na chwilę odpoczynku, zanim rozpoczniemy najbardziej widowiskowy fragment całej wyprawy, a więc samo wejście do wąwozu.
Przeczytaj także: Jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach. Widoki są warte każdego wysiłku
Co warto zobaczyć w Wąwozie Szopczańskim?
Wąwóz Szopczański uchodzi za jeden z najbardziej fascynujących fragmentów całych Pienin, nie tylko ze względu na malownicze widoki, ale także prawdziwe bogactwo geologicznych osobliwości. Sama nazwa pochodzi od sąsiadującej Przełęczy Szopki, znanej również jako Chwała Bogu.
Wąwóz wcina się głęboko między dwa masywy - Trzy Korony i Podskalną Górę - a jego dnem nieprzerwanie płynie Szopczański Potok, towarzysząc turystom niemal przez całą trasę. Już na samym wejściu uwagę przyciąga Podskalna Góra, w lokalnej gwarze nazywana dawniej Cieplicą.
W głębi wąwozu na turystów czeka istna galeria skalnych formacji, z których wiele nosi wyjątkowo barwne, gwarowe nazwy - Ryfałzanowe Skały, Szeroka Spuszczalnica, Rojowa Skała czy tajemniczo brzmiące Pod Ściany. Szczególnie wyróżnia się Oberwana Skała, rozpoznawalna po charakterystycznym, żółtym zabarwieniu oraz Borówczana Skała, spod której wypływa źródło tworzące niewielki, urokliwy wodospad. W skalnych ścianach w rejonie Pod Ściany kryją się też dwie niewielkie jaskinie, wokół których od pokoleń krążą opowieści o ukrytych w nich skarbach.
Legendy są nieodłącznym elementem tego miejsca. Miejscowe podania głoszą, że skalny labirynt wąwozu wykorzystywano niegdyś do zasadzek na wrogie wojska ciągnące przez Pieniny - najpierw na Tatarów, a później na Szwedów. Trudno dziś zweryfikować, ile w tych opowieściach jest historycznej prawdy, ale spacerując wąską, kamienistą ścieżką między wysokimi, wapiennymi ścianami, łatwo zrozumieć, skąd wzięły się takie legendy, gdyż miejsce to przypomina naturalną fortecę.
Ile trwa wycieczka przez Wąwóz Szopczański i czy nadaje się dla dzieci?
Trasa daje dużo elastyczności, w zależności od tego, ile czasu i sił ma się do dyspozycji. Sam odcinek od parkingu do wejścia do wąwozu liczy około 1,5 kilometra i zajmuje mniej więcej pół godziny spokojnego marszu, w większości po łagodnej, asfaltowej drodze. To fragment, z którym poradzi się nawet małe dziecko czy wózek spacerowy, przynajmniej do samego schroniska.
Przejście przez sam wąwóz to już inna historia. Węższa, kamienista ścieżka wije się między wysokimi, skalnymi ścianami na długości około 650 metrów, co zajmuje zwykle 15-20 minut. Teren nie stawia żadnych technicznych wyzwań, ale warto zachować czujność. Miejscami ścieżka jest nierówna, a w pobliżu płynie potok, więc dzieci najlepiej trzymać blisko siebie. Cała trasa - od parkingu, przez wąwóz, aż do jego zakończenia i z powrotem - to realistycznie 1-1,5 godziny spacerowego tempa, co czyni ją jedną z krótszych i najbardziej przystępnych propozycji w całych Pieninach.
Dla tych, którzy mają więcej energii, trasa naturalnie przedłuża się w stronę Przełęczy Szopka. To dodatkowe 750 metrów i około 35 minut ostrzejszego podejścia przez las, z drewnianymi schodami i kilkoma przejściami przez potok. Na przełęczy, leżącej na wysokości 779 metrów n.p.m., czeka nagroda w postaci pierwszych w tej wędrówce widoków na Tatry, a stąd - dla najbardziej wytrwałych - otwiera się już droga dalej, w stronę Trzech Koron.
Rodzinom z małymi dziećmi poleca się ograniczenie wycieczki do samego wąwozu i powrót tą samą trasą. Jest to wciąż pełnowartościowa, malownicza wycieczka, a jednocześnie na tyle krótka, że nie grozi zmęczeniem czy zniechęceniem najmłodszych uczestników. Starsze dzieci i bardziej wytrwali piechurzy mogą śmiało kontynuować wędrówkę w stronę przełęczy, zyskując przy okazji jeden z ładniejszych widokowych akcentów całej wyprawy.
Źródła: ciekawiodzawsze.pl, pieniny.net.pl, mynaszlaku.pl


